Ostatnio wykorzystałem wolny dzień i w chłodny, choć niezwykle orzeźwiający poranek udało się w końcu zrobić zdjęcia do nowej stylizacji. Aby uniknąć typowo jesiennych kolorów wykorzystałem jaśniejsze spodnie i kolorowy szalik, który od dawna czekał w szafie na nieco zimniejsze dni.
Swoją drogą moja fotograf znalazła mi świetne tło, a że z pobliskiego kiosku pogrywała fajna muzyczka sprzed lat (klip poniżej) to atmosfera było po prostu super!
No i ostateczny efekt: