Wszyscy jesteśmy zabiegani i tyczy to się także facetów po trzydziestce. No my już w szczególności. W takiej sytuacji czasem może brakować czasu na to, aby codziennie odróżniać się stylem od innych.
A jeśli w dodatku praca ogranicza nas do sztampowego krawata i kołnierzyka to już faktycznie trudno coś wymyślić. Ja wpadłem na nieco inny pomysł. Nie wyszedłem co prawda z kanonu kołnierzyka, ale zacząłem szukać ratunku w kolorze. Tyle, że teraz przybyło mi prasowania ;) Zobaczcie poniżej.