piątek, 25 października 2013

Tym razem na sportowym luzie

Rzadko mam okazję ubrać się w typowo luźny strój. Wynika to z różnych względów. W ostatni weekend była jednak świetna pogoda, więc na mały spacer o krajoznawczy, wybrałem taki właśnie styl. Enjoy it.
 

czwartek, 17 października 2013

Jesienna stylizacja

Tym razem coś typowo jesiennego, bo za oknem już ostatnie podrygi słonecznej pogody. Wyszło trochę szaro, chyba jesienna melancholia dopadła także i mnie? Kto wie. Tym niemniej zobaczcie szybką propozycję na weekendowy spacer. Pozdrawiam!
 

piątek, 11 października 2013

Wywiad: Jaki jest styl Ewy Szabatin?

Minęły dwa lata od kiedy rozmawiałem z Ewą Szabatin. Wtedy jeszcze jako tancerka dopiero zaczynała swoje próby z projektowaniem. Od tego czasu trochę się zmieniło i być może tekst nie jest już tak aktualny, ale zawsze warto rzucić okiem. Miłej lektury.  

 fot. Aleksandra Krystians www.foto-inspiracja.pl

Prezentuje Pani swoją najnowszą kolekcję. To kolekcja jesień-zima?

Ewa Szabatin: Tak. To jest kolekcja jesień-zima. To jest kolekcja, która powstała w ostatnich dniach, dlatego że wczoraj odbył się pokaz mojej kolekcji w Warszawie. Do Zielonej Góry przywiozłam cztery kreacje z tego pokazu, świeżo z wybiegu. Jest to kolekcja uniwersalna, nawet myślę wiosną można kilka tych rzeczy jeszcze nosić. Szczególnie wiosną w Polsce, która nie jest czasami taka ciepła.

środa, 2 października 2013

Keep calm and... love fashion

Tym razem stylizacja z motywem i przesłaniem. Jak już wspominałem wiele razy, zawsze staram się znaleźć w stroju jakiś akcent i go podkreślić. Ostatnio był kaszkiet a teraz klimatyczna koszulka, która od razu wpadła mi w oko i musiałem ją mieć. A przesłanie? Pomyślałem sobie, że motyw na koszulce symbolizuje nasze stresy i napięcie powodowane przez inne osoby i cały otaczający świat. I właśnie tak się wtedy czujemy – ściśnięci aż do granic. Dlatego keep calm and love fashion.
 

wtorek, 24 września 2013

Miksów ciąg dalszy. Pomiędzy latem a jesienią.

Nowa stylizacja jeszcze nie do końca jesienna, ale z pewnością nie letnia. Tym razem pomieszałem trochę style, akcentując dla niektórych nieco staromodne kaszkiet i chustę. A z drugiej strony dorzuciłem bluzę z kapturem i trampki. W sam raz na już niezbyt ciepły wrześniowy dzień. 
 

piątek, 20 września 2013

FC Barcelona – marka sama w sobie

Dziś trochę na sportowo, choć jak sami pewnie zauważyliście, raczej unikam tej tematyki. Po prostu gdzie indziej się realizuję w tej kwestii. Jest to jednak dobre miejsce, aby wspomnieć o marce. Jednej z największych marek na świecie, w bardzo duże mierze związanej z mężczyznami. Po prostu FC Barcelona.


 Swego czasu spędziłem w tym mieście kilka tygodni i muszę przyznać, że niewiele jest klubów sportowych na świecie, które bardziej wykreowały swoją markę i zarabiają na sprzedaży wizerunku (w tym przypadku wszystko co ma logo i barwy klubowe). Zresztą co ja piszę... Niewiele? Może Manchester United ma podobnie, ale w branży piłkarsko-gadżetowej popularna Barca to wręcz gigant.

wtorek, 17 września 2013

Wywiad: Jaki jest styl Mariki?

Nie wiem czy wspominałem, ale od czasu do czasu zajmuję się też dziennikarstwem. Kilka miesięcy temu miałem okazję przeprowadzić wywiad z Mariką, którą pytałem nie tylko o muzykę, ale także o styl i modę.  


Marika i Krzysztof Nowicki (fot. Aleksandra Krystians)

Spotykamy się w zielonogórskim Trzepaku. Lubisz koncerty w tego typu kameralnych miejscach?

Ja lubię koncerty, miejsce jest sprawą drugorzędną. Przeważnie koncertujemy w klubach obliczonych na kilkaset osób publiczności. W tego typu małych przestrzeniach jest inaczej, bez dwóch zdań, natomiast dzięki temu udaje się uzyskać taki intymny, bliski klimat, recitalowy. Szczególnie, że my gramy w zupełnie innym wydaniu niż zazwyczaj koncerty. Normalnie mam 10-osobowy zespół a w tym przypadku zasiadamy na scenie tylko we dwójkę. Jest tylko głos i gitara (Krzysztof UFO Nowicki – dop. red.). I to już buduje zupełnie inną relację, bo publiczność koncentruje się bardziej na mnie i na Krzysiu, ale jednak bardziej na mniej niż kiedy ma do czynienia z bardzo dużym zespołem. Gdzie ciągle jest ferwor i są jeszcze dwie chórzystki, kobiety i jest jeszcze na czym oko zaczepić. Tutaj jesteśmy tylko my i jest trochę takiego klimatu pokoju, gdzie sobie zasiedliśmy i będziemy sobie muzykować, rozmawiać i dowcipkować. To jest fajne. To jest inne, ale fajne.